polecane książki dla kobiet

5 książek, które przydadzą się każdej kobiecie.

Piąta pora roku

Chcę w tym wpisie podzielić się swoimi książkowymi odkryciami. Właściwie wszystkie tytuły trafiły na moją półkę w ciągu ostatniego roku, w którym powieści poszły trochę w odstawkę na rzecz literatury o tematyce, która wcześniej nie bardzo mnie zajmowała.  Na szczęście człowiek dojrzewa i jeśli idzie to w parze z rozwojem osobistym, spektrum jego zainteresowań – w sposób głęboko sensowny – powiększa się 🙂 W moim przypadku chodzi głównie o trzy sprawy: zdrowie, kobiecość i prowadzenie domu. 

Przedstawiam Wam 5 wartościowych książek, z którymi naprawdę się zaprzyjaźniłam i życzę Wam tego samego!


  • Kobieta i natura, czyli jak zachować zdrowie na każdym etapie życia, dr Preeti Agrawal w rozmowie z Dorotą Hartwich

    Ta książka została napisana w formie wywiadu, gdzie na pytania dziennikarki odpowiada lekarka indyjskiego pochodzenia – Preeti Agrawal, która założyła we Wrocławiu klinikę specjalizującą się w holistycznym leczeniu pacjentów. Temat kobieta – natura, stał się dla mnie ostatnio bardzo zajmujący, więc kiedy trafiłam na te publikację pochłonęłam ją w dwa wieczory.  Jak sugeruje tytuł, wszystkie etapy życia kobiety są tutaj omówione po kolei, w sposób nie tyle naukowy, co holistyczny właśnie. Z kart tej książki bije piękne przesłanie: jesteśmy cudownymi istotami, które mają wrodzoną zdolność rozumienia natury i tym samym nie możemy wymagać, aby mężczyźni nas w tym naśladowali – to własnie my pośredniczymy między światem natury, a światem mężczyzn: jesteśmy jak czarodziejki, które z dobrej woli mogą uchylić rąbka tajemnicy. Jednak najpierw musimy odzyskać to, co utraciłyśmy żyjąc w czasach, kiedy cywilizacja uzurpuje sobie prawo bycia jedyną właściwą nauczycielką życia. Dowiedziałam się z tej książki wielu interesujących rzeczy, które okazały mi się bliskie i gdzieś tam głęboko już znane: obserwowanie księżyca, a nawet rozmawianie z nim, pomaga zestroić nasz cykl z jego fazami, a codzienne spacerowanie boso lub przynajmniej w płaskim obuwiu po ziemi i trawie, zwiększa naszą płodność – rozumianą zarówno jako zdolność do macierzyństwa jak i twórczości. Poza tym warty uwagi jest cały rozdział poświęcony przygotowaniu do ciąży, gdzie zamiast koniecznych badań i suplementacji, autorka wylicza skarby natury, które wspomagają kobietę w tym procesie psychicznie i fizycznie. Obowiązkowa lektura, jeżeli chcecie naprawdę poznać, oswoić i zaakceptować biologiczny aspekt swojej kobiecości!


  • Biegnąca z wilkami, Clarissa Pinkola Estés

    Zdaję sobie sprawę, że ta pozycja jest już dosyć znana, ale i tak chce dodać na jej temat kilka słów od siebie. Kupiłam sobie tę książkę jako nagrodę za – jak dotychczas największy i osiągnięty w pięknym stylu – sukces zawodowy. Przyświecała mi wówczas myśl, że pora zrobić coś tylko dla siebie, czyli  s i e b i e – k o b i e t y. Sprawdziło się. Mam nawet poczucie, że ta książka przyciągnęła do mnie wiele doświadczeń, dzięki którym jeszcze mocniej poczułam kim jestem i ile mam w sobie siły. Każdy rozdział rozpoczyna się baśnią, mitem lub legendą, mniej bądź bardziej znaną w naszym kręgu kulturowym (mnie absolutnie zachwyciła baśń z regionu okołopolarnego Kobieta Szkielet), która jest następnie analizowana przez autorkę pod kątem pierwotnej mądrości ukrytej pod warstwą fabularną. Mężczyźni nie są z tego świata wykluczeni, ani nawet stawiani w opozycji. Podobnie jak w książce Kobieta i natura… przypomina się nam o naszej misji odczytywania znaków za pomocą silnie rozwiniętej intuicji oraz dzielenia się tym z resztą świata. To prawda, że autorka interpretuje wszystkie baśnie w sposób subiektywny, podyktowany ogólnym założeniem powstałym na potrzeby napisania tej książki – co od razu wypomniał mi mój chłopak zaglądając przez ramię, kiedy czytałam 😉 Jednak warto na czas lektury przyjąć ten punkt widzenia, dać się poprowadzić i poznać z innej strony Dziewczynkę z zapałkami, Brzydkie kaczątko, po to, żeby móc pobyć z samą sobą, zastanowić się nad swoimi marzeniami, snami i odkryć w sobie pierwotną dzikość, o której autorka pisze w taki sposób, że od razu poczułam pokrewieństwo naszych kobiecych dusz:

    Moja miłość do Dzikiej Kobiety zaczęła się, kiedy byłam małym dzieckiem, choć wtedy jeszcze nie nazywałam ją tym imieniem. Byłam raczej estetką niż atletką i jedynym moim życzeniem było zostać pełnym zachwytu dla świata wędrowcem. Od stołów i krzeseł wolałam ziemię, drzewa i groty, bo w tych miejscach czułam, że mogę oprzeć głowę na policzku Boga. Po zmierzchu zawsze wzywała mnie rzeka; jakaś siła pchała mnie w głąb pól, by posłyszeć ich szeleszczącą mowę. (…) Miałam wielkie szczęście, że wychowałam się na łonie Natury.

    Czytając, wielokrotnie serce mocniej mi zabiło, ciało zadrżało, a oczy zrobiły się wilgotne, bo rozpoznałam  s i e b i e  i swoje poszczególne etapy życia: psychicznego, twórczego, duchowego. Ta książka to naprawdę niezwykła podróż! Inspiruje, otwiera i dodaje odwagi.


  • Możesz uzdrowić swoje życie, Louise L. Hay

    Mądry poradnik uczący kochania siebie i dbania o swoje zdrowie przede wszystkim od środka. Przeczytałam go w całości dwa razy, ale wielokrotnie wracam do części, w której autorka opisuje dolegliwości występujące w ciele, przyporządkowując im ukryte w psychice przyczyny i podając najlepsze remedium – zmianę sposobu myślenia na inny, niosący uzdrowienie. Po pewnym czasie można samemu zaobserwować pewne zależności i naprawdę pomóc sobie i bliskim. Tworząc ten wpis „wygooglowałam”, że Louise L. Hay wydała również książkę zatytułowaną Twoja wewnętrzna moc. Poradnik udanego życia dla kobiet. Wkrótce przeczytam i coś mi się wydaje, ze będzie można dopisać tę pozycję do listy 🙂


  • Lekcje Madame Chic, W domu Madame Chic, Jennifer L. Scott

    To właściwie dwie książki z jednej serii, napisane przez niezwykle sympatyczną Amerykankę mieszkającą  w czasie studiów w Paryżu u rodziny, która zmieniła jej sposób postrzegania codzienności, a co za tym idzie – całego życiaNapisana lekkim, dowcipnym językiem, każdym swoim rozdziałem wprowadza w pogodny nastrój. Klimat Paryża splata się tutaj z klimatem miasta Santa Monica położonym na wybrzeżu Kalifornii, w którym mieszka autorka. To taki bezpretensjonalny poradnik, który w uroczy sposób uświadomił mi jak niewiele potrzeba, żeby celebrować swoją codzienność i być wdzięczną za to, co się ma. Bardzo przypadł mi do gustu – choć nie podejrzewałabym się o to – pomysł pozostawienia w szafie zaledwie dziesięciu ubrań, mający na celu ograniczenie ilości na rzecz najwyższej jakości. Żyję w ten sposób od zeszłej zimy (oczywiście garderobę wymienia się sezonowo) i muszę przyznać, że bardzo, ale to bardzo sprawdził się ten system u mnie. Ponadto nauczyłam się pięknie składać ręczniki, utrzymywać porządek w mieszkaniu (tzw. zasada piętnastu minut: kiedy zauważamy bałagan, nastawiamy stoper i ogarniamy tyle ile zdołamy w przeciągu jednego kwadransu) i odpuszczać sobie zakupowe zachcianki. Zawsze myślałam, że jestem odporna na konsumpcjonizm, ale on podstępnie mnie napastował w postaci ciągłej chęci ulepszania wyposażenia i wystroju mieszkania: IKEA, Pepco i wszelkie inne sklepy z wyposażeniem wnętrz, przez cały rok, że nie wspomnę o okresie świątecznym, wabiły mnie i kusiły. A tutaj nowa myśl: kuchnia to pomieszczenie, w którym się gotuje i jada wspólne posiłki – nie ekspozycja, której fotografia ma trafić na okładkę magazynu wnętrzarskiego, łazienka natomiast to miejsce, gdzie dbamy o swój wygląd i higienę, a nie salon spa, wysłużona forma do tarty nie musi być zastępowana zieloną w kurczątka i zajączki tylko dlatego, że idą Święta… Dobrze jest uwolnić się od tych przymusów, które nieraz same sobie narzucamy i zacząć tworzyć naszą rzeczywistość w inny sposób niż poprzez zakupy:

Pamiętasz swój pierwszy spacer po domu, zanim się wprowadziłaś? Skupiałaś uwagę na świetnych rozwiązaniach architektonicznych, na efekcie, jaki stwarzało światło wpadające przez okna, na wysokich sufitach. (…) Wejdź do swojego mieszkania i popatrz na nie tak, jakbyś widziała je po raz pierwszy. Skoncentruj uwagę na wszystkim, co jest w nim świetne. To ćwiczenie przyniesie dwojaki rezultat. Dostrzeżesz te wszystkie aspekty swojego domu, które sprawiły, że się w nim zakochałaś, a także, bardzo wyraźnie, to, co zaniedbałaś w swojej przestrzeni.

Jestem świeżo po generalnym sprzątaniu swojego mieszkania i myślę sobie: Boże, jakie ono piękne! I ile w nim tkwi możliwości zakomponowania przestrzeni, kiedy usunęłam te wszystkie niepotrzebne graty! Dom jest do mieszkania, a ubranie do ubrania. A na czym polega ich prawdziwe indywidualizowanie podpowiadają te dwie niepozorne książeczki.


  • Smak Świąt, Agnieszka Maciąg

Dzięki tej książce moje Święta jak i cała zima, były najpiękniejszym, najbardziej magicznym czasem, jaki pamiętam! Z polskiej tradycji zostało przywołane to, co prawdziwie wartościowe i odpowiadające naszym dzisiejszym mniej lub bardziej uświadomionym potrzebom. Do tego mnóstwo inspiracji – nie tylko kulinarnych – zaczerpniętych z innych kultur i pięknie wplecionych w naszą zimową rzeczywistość. Agnieszka Maciąg jest mistrzynią w budowaniu ciepła domowego ogniska i warto się od niej uczyć, bo dbałość o szczegóły, na które zwraca uwagę, przemienia czas krótkich dni i długich nocy w wyjątkowy dla nas samych jak i i naszych bliskich


Mam nadzieję, że ta lista będzie się wydłużała i za jakiś czas podam Wam propozycje kolejnych „kobiecych” książek wartych przeczytania. A póki co zachęcam do lektury powyższych i wpisywania w komentarzach swoich propozycji – wierzę, że każda z Was ma taką swoją listę, albo chociaż jedną ukochaną książkę, którą poleciłaby innym kobietom, żeby żyło się nam wszystkim jeszcze piękniej 🙂

Wszystkiego dobrego!

<3

Gajka

0 thoughts on “5 książek, które przydadzą się każdej kobiecie.”

  1. Świetna lista ! Mam dwie te same pozycje na liście książek naj naj naj dla kobiet zwłaszcza czyli Louise Hay i Madame Chic dotyczącą domu. Zakochałam się w tej drugiej książce i mimo, że większość jej pochłonęłam dojeżdżając do pracy, poczułam się otulona luksusem, jakiego jeszcze nie miałam. Natomiast Louise Hay zmieniła moje życie, dosłownie uratowała ! 🙂

  2. Dokładnie – „zwłaszcza” dla kobiet, bo panowie też bardzo skorzystają na ich lekturze 🙂 Cieszę się, że i Tobie są bliskie! Podzielisz się jakimś tytułem, którego nie ma na mojej liście? Chętnie poznam coś nowego 🙂 Serdecznie pozdrawiam i zachęcam do „Biegnącej z wilkami” jeśli jeszcze nie czytałaś 🙂

  3. Dokładnie – „zwłaszcza” dla kobiet, bo panowie też bardzo skorzystają na ich lekturze 🙂 Cieszę się, że i Tobie są bliskie! Podzielisz się jakimś tytułem, którego nie ma na mojej liście? Chętnie poznam coś nowego 🙂 Serdecznie pozdrawiam i zachęcam do „Biegnącej z wilkami” jeśli jeszcze nie czytałaś 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *